Drugi rok z rzędu byliśmy na urlopie nad morzem naszym cudnym, choć ździebko zimnym Bałtykiem. Odkąd eM się urodziła, to powiedziałam sobie, że dla jej zdrowotności przynajmniej raz do roku nad polskie morze to mus. Byliśmy na domkach w Ustroniu Morskim k. Kołobrzegu, w zeszłym roku z przyjaciółmi i ich małym Gagatkiem, a w tym roku a moim bratem, jego żoną i ich małym Gagatkiem. Byliśmy w tym samym ośrodku dwa lata z rzędu.
Holiday Park & Resort. W te wakacje tvn miała tam cykl zapowiadania pogody, tak właśnie tak, w tej sieciówce domków. Jak celebrycko! No prawie jakbym była na Seszelach czy innych Malediwach, ale niestety bez różowego flaminga. Chciałam kupić na jednym straganie, ale Stary kazał mi się puknąć w czoło. Tak więc rozwiał mój plan bycia jak Marina Łuczenko czy Natalia Siwiec na szalonych falach Morza Bałtyckiego…
Ale dobra, wracając do ośrodka. To polecamy. Może nie są to domki „wolne noclegi za 35 zł”, ale takich to już chyba nad morzem się nie znajdzie, ale można na bookingu lub na stronie głównej ośrodka trafić na jakąś dobrą promkę. Poza tym Holiday Park Resort daje znichę jak rezerwuje się z jednego roku na kolejny. My tego nie robimy, bo mój Stary nie lubi planować rok wcześniej tego co będzie robił za rok na wakacje, więc po prostu 2-3 miesiące wcześniej polujemy na zniżkę. W przyszłym roku spróbujemy trochę wcześnie, dlatego że mimo, że ten ośrodek jest w kilku miejscach nad polskim morzem, to w tym roku w czerwcu na koniec sierpnia- wrzesień były miejsca tylko w dwóch miastach. Oblegany. No celebrycko prawda? 🙂
Plusy:
– duże domki, dwie sypialnie, duży salon z kuchnią, duża łazienka, dobrze wyposażone, mają grzejniki na prąd, samemu decyduje się co się grzeje i kiedy;
– przy każdym zgromadzeniu kilku domków koło siebie- ogromny plac zabaw dla dzieci, z rożnymi atrakcjami, huśtawkami, zjeżdżalniami, na piasku, z zabawkami do „babo babo udaj sie”;
– basen na ośrodku – niestety niekryty- dla dzieci z podgrzewaną wodą, małymi zjeżdżalniami, atrakcjami wodnymi, dwie duże zjeżdżalnie dla trochę większych, basen dla dorosłych i jakuzzi dla tych zupełnie starych :D;
– bar, w którym czekają drinki powitalne dla dorosłych i soki dla dzieci, obok sala zabaw kryta – kulki dla dzieciaków ze zjeżdżalnią;
– na ośrodku też jest mała restauracja – zupy, pizza, hot dogi czy coś takiego;
– można wypożyczyć na miejscu łóżeczko, krzesełko do karmienia, wanienkę, nie trzeba ze sobą wlec pół domu;
– można zabrać zwierzęta, kto ma, ja np. biorę zawsze swojego Starego ;P.
Minusy:
– no nie jest przy samej plaży jak to bywa w Egipcie czy Turcji;
– no nie jest w ścisłym centrum małego nadmorskiego miasteczka – przynajmniej ten ośrodek w Ustroniu- więc trzeba ruszyć swoje cztery litery gdy coś się chce ze sklepu czy generalnie na obiad.

Polecam dla rodzin z dziećmi. I tymi zupełnie malutkimi, a już w ogóle tymi z dzieciorami biegającymi. Można siedzieć sobie w słoneczku i kawę pić na tarasiku przed domkiem z samego rańca (przed pójściem oczywiście na plaże) i obserwować jak dziecko bawi się na placu zabaw przed domkiem, potem iść na plażę, potem na długi długi spacer (bo tutaj akurat fajna promenada przy morzu na spacery aż do samego Kołobrzegu- chyba z 10 km :D), a wieczorem znów siedzieć sobie tym razem już np. z Prosssseco … i obserwować jak się dziecko na placu zabaw bawi.

Na przywitanie w domu czeka butelka winka i miska jabłek, szczególik, ale milutki, a na pożegnanie zestaw owoców, ciasteczka, butelki wody, chrupki kukurydziane.
Polecam, jest fajnie i za rok też pojedziemy pewnie do Holidaya, tylko jeszcze nie wiem do jakiego miasteczka (tam gdzie będą miejsca :)).

holidaypark.pl

________________________________________________________
P.S. nie jest to wpis komercyjny, nie reklamuję bo mi ktoś kazał czy o to prosił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *