‚Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…

Planowałam włoską plażę, pizzę na cienkim cieście i cieplutkie morze, no ale jak to z planami bywa- a bywa różnie ;), dostałam skrzek mew, gofra i zimniuteńkie morze… A tak serio, to urlop niezwykle udany, pogoda idealna, miejsca wybrane na odpoczynek piękne. W Jarosławcu byliśmy 8 dni. Ośrodek wspaniały. Kameralny, oddalony od centrum, idealny na…Kontynuuj Czytanie „‚Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…”

Nie jestem gruba- tylko w ciąży.

Ludzie pytają jak tam w drugiej ciąży, lepiej, gorzej? Hmm…No zdecydowanie inaczej. Trudniej na pewno z kilku względów. Jednym z nich na pewno jest sytuacja, która zaistniała w otaczającym nas świecie a spowodowała to, że mój Mały Szkodnik przestał chodzić do żłobka tylko była ze mną w domu od samego początku akcji #zostańwdomu (czyt. matka…Kontynuuj Czytanie „Nie jestem gruba- tylko w ciąży.”

Jestem mamą! A jaka jest Twoja super moc?

Dziś było piękne święto. Święto Mam. Obydwoje rodzice są bardzo ważni, no ale Mama to Mama 😉 hehe, żartuje. W Polsce to święto obchodzimy od 1914 roku. Powinno być wolnym dniem od pracy 🙂 W moim życiu były dwie ważne kobiety. Jedną z nich była moja babcia, która czuwa nade mną z nieba, drugą jest…Kontynuuj Czytanie „Jestem mamą! A jaka jest Twoja super moc?”

Ja chcę teraz tą czekoladkę!

Od miesiąca próbujemy znaleźć sposób zapanowania nad atakami złości eM. Nie było mnie trochę, bo zbierałam dane do tego wpisu. W zasadzie szukałam ratunku w jakiś mądrych poradnikach, książkach i nawet u wujka google. I jedyne co znalazłam, a jest tchnieniem otuchy dla rodzica błądzącego we mgle, to, że z ataków złości, jak z większości…Kontynuuj Czytanie „Ja chcę teraz tą czekoladkę!”

wysłałam Szoguna w kosmos

….5….4….3….2….1….START! Silniki uruchomione, maszyna odpaliła, wielka rakieta wystrzeliła w kosmos! W środku w stanie nieważkości dryfuje moja eM w małym skafandrze kosmonauty. Rakieta leci, mija kolejne ciała niebieskie, inne piękne obiekty astronomiczne znajdujące się w przestrzeni kosmicznej, by zakończyć swój lot na powierzchni księżyca… Dobra, dobra, żartowałam…tylko na chwilę przymknęłam oczy a wyobraźnia podsunęła mi…Kontynuuj Czytanie „wysłałam Szoguna w kosmos”

złoty środek

Nie lubię określenia „bunt dwulatka”. Staram się go unikać, dla mnie coś takiego nie istnieje. To co nazywamy buntem, to przecież są emocje, które buzują w naszym dziecku, jego małej główce. To rzeczy, do których ono nie ma jeszcze wszystkich wyrobionych/ wyuczonych narzędzi aby sobie z nimi poradzić. Nie wszystko dla dziecka jest zrozumiałe, to…Kontynuuj Czytanie „złoty środek”

Trochę Ameryki Południowej i Australii.

Leniwe niedzielne popołudnie. Przy rosole, mówię do Starego, że może coś zrobimy, nie będziemy tak bezsensu siedzieć w domu, spędźmy czas w sposób wartościowy, może gdzieś pojedziemy, co by eM doznała nowych wrażeń. Stary mówi, bym poszukała, on się dostosuje, byle tylko miał święty spokój. Szukam w necie, scrolluję smartfona 😀 No i bang, PAPUGARNIA!…Kontynuuj Czytanie „Trochę Ameryki Południowej i Australii.”