Żarłacz malutki part 2

Zamieszczam krótki artykuł, który napisałam dla żłobka. Wiecie jak to jest z rodzicami, jedni rozumieją pewne sprawy, inni trochę olewają a jeszcze inni się doczepiają do wszystkiego, do czego można. Jasne, że każdy normalny rodzic troszczy się jak tylko może o swoje dziecko. Nikt nie chce, aby jego dziecku działa się krzywda, żeby cierpiało czy…Kontynuuj Czytanie „Żarłacz malutki part 2”

słoneczko przypiekło dekiel…

Tak sobie chodziłam dzisiaj na spacerze z Małą eM ( zaczęłyśmy żłobkowanie i mamy gluta ) i rozmyślałam niczym Coelho. Jaki to mega wpływ ma na nas, w jakiej rodzinie się rodzimy. Nie chodzi mi tutaj już o kwestię finansową, materialną, przyszłościową. Chodzi mi bardziej o to jak doświadczenia, które przeżywamy w domu, w rodzinie,…Kontynuuj Czytanie „słoneczko przypiekło dekiel…”

Historia drugiego cudu

Rok temu o tej porze tuliłam w ramionach mój drugi cud. Moją drugą córeczkę. Historia drugiego porodu. W tych innych niż wcześniej okolicznościach, pełna obaw, przepełniona lękiem ale też radością z przyjścia na świat dziecka, zastanawiałam się co mnie czeka podczas zarazy. Z uwagi na obostrzenia, zdana w całości na siebie i personel szpitala oczekiwałam…Kontynuuj Czytanie „Historia drugiego cudu”

uroki Bałtyku

Pierwszy wyjazd Wakacje średnio nam wyszły, pierwszy wyjazd nad morze w czerwcu ok, ale Stary pracował i zostawał w mieszkaniu pół dnia, a ja od rana zapakowana jak cygański tabor wyruszałam na podbój kołobrzeskich plaż, parków, placów zabaw i innych budzących zainteresowanie dzieci, miejsc. Najważniejsze, że dziewczynki zadowolone, matka zajechana wtedy była jak koń po…Kontynuuj Czytanie „uroki Bałtyku”

rodzicem być…

To drugie macierzyństwo jest jakby spokojniejsze. Mogę pozwolić sobie na zatrzymanie, spokojne zastanowienie, na przytulenie golaska przed kąpielą, na obserwację płaczu, na przeanalizowanie każdego zachowania małej eM. Przy pierwszym dziecku człowiek jest tak bardzo przestraszony, tak bardzo na wszystko uważa, tak bardzo przejęty, tak bardzo boi się, że coś zrobi źle, że nie ma jak…Kontynuuj Czytanie „rodzicem być…”

mój strach ma dwie pary brązowych oczu…

Kaszel. Mocny kaszel. Duszący kaszel. Szybko, gdzie torba? Bodziaki, pampersy, ręcznik… Torba spakowana do szpitala. Dzwonić po karetkę? Na bank zabiorą nas do szpitala. eM jest zbyt malutka. Strach do szpitala w obecnych czasach. Ale jak nie będzie wyjścia…Inhalator, nawilżacz powietrza, psik do gardła, psik do nosa… Gorączki brak. Tylko ten kaszel… Spokojnie, nie panikujmy….Kontynuuj Czytanie „mój strach ma dwie pary brązowych oczu…”

– Mamo, pani w przedszkolu mówi, że ja i Tola to gaduły, którym nigdy nie zamyka się buzia…

Uwaga, uwaga! Nie jestem ekspertem (jeszcze ;)) ale myślę, że czas już rozpocząć wpisy logopedyczne. Natchnęło mnie, gdy już po raz któryś w ostatnim czasie usłyszałam uwagę, że już niedługo normą stanie się 'opóźniony rozwój mowy’, na który wpływa wiele czynników. To od czego chciałabym zacząć, to to co niepokoi pedagogów, wychowawców, nauczycieli przedszkoli…W ostatnim…Kontynuuj Czytanie „– Mamo, pani w przedszkolu mówi, że ja i Tola to gaduły, którym nigdy nie zamyka się buzia…”

… a ta para trzecich rękawiczek to po co?

Czemu masz tak wypchane te kieszenie w kurtce? – pyta Stary.  Yyyy…Eeee.. Mam tam same potrzebne rzeczy.  Co się kryje w maminej kieszeni?   Taki wpis na rozluźnienie trochę, oderwanie, od tej z każdym dniem, coraz bardziej popieprzonej rzeczywistości… U mojej mamy były zawsze drobniaki. Wybierało się je i za małolata kupowało się za nie chipsy…Kontynuuj Czytanie „… a ta para trzecich rękawiczek to po co?”